czwartek, 3 maja 2018

Plaga coachingu


Na świecie są różne charyzmatyczne i inspirujące osoby. Do tego stopnia, że słowotok wypływa z nich niczym łzy Littlemonster dotykającej Biebera, a ty tylko słuchasz szczerząc się z podziwem i myślisz ,,kurna, ten to ma gadane". To właśnie takie osoby zostały stworzone po to, żeby nam przypominać o ruszeniu dupy sprzed Netflixa i zrobieniu czegoś bardziej pożytecznego dla ludzkości.
Ale oprócz nich są też miliardy osób całkiem innych, utalentowanych w przeróżnych dziedzinach. Tylko może niekoniecznie w motywowaniu.

poniedziałek, 16 kwietnia 2018

Człowiek.


Jest piękny niedzielny wieczór, godzina 19:59, a mnie nagle naszło na daleko idące rozkminy. Z tym że tym razem mój poziom bujania w obłokach sięgnął zenitu. W tym właśnie momencie siedzę z ciepłym kocykiem na balkonie, zastanawiając się nad Bóg wie czym. A referacik sobie trochę poleży. Mój kot chyba robi mi wyrzuty, bo wpatruje się we mnie badawczo. Pewnie wyczuł świra, kocia intuicja nigdy nie zawodzi.

wtorek, 3 kwietnia 2018

5 seriali na wolny wieczór



Wiecie co, sama nie wiem jak to się stało, ale na chwilę z wiecznej wielbicielki filmów przeszłam na stronę seriali. To chyba przez ten ostatni triumf Netflixa. Przyznam, że troszkę dałam się ponieść. Ostatnio wieczorki z michą popcornu, czekoladą i moim dobrym przyjacielem laptopem (ja wiem, to nie Macbook, przepraszam za cierpienia waszych zmysłów estetycznych), są moim ulubionym sposobem spędzania czasu, do tego stopnia, że łącznie zmarnowałam dobrych kilka dni na oglądanie. Ekspertem to ja nie jestem, ale wiecie jaką mam chcicę na dzielenie się fajnymi rzeczami. Wybrałam więc te, moim skromnym zdaniem, warte uwagi. Luknijcie sobie, może znajdzie się też coś dla was.

czwartek, 22 marca 2018

Anglia- jak to było?


Kochani, w tym motywacyjnym pierdzieleniu jest trochę racji. Odwiedziłam moją upragnioną Anglię! Czuję się spełnionym człowiekiem.
*No, to kiedy do Włoszech?*

Absolutnie zakochałam się w angielskim stylu, angielskim Londynie i angielskim, mokrym powietrzu. Jeśli chodzi o samych Anglików, też wydają się być naprawdę w porządku, choć tydzień to jednak trochę za mało, żeby ich lepiej poznać. Jedno jest pewne- ich sarkazm jest absolutnie rozbrajający (pozdrowienia dla naszej kochanej Tracy). Jak dotąd mogę powiedzieć, że był to jeden z najlepszych wyjazdów w moim życiu. A do tego jaki kształcący. Nawet nie wiecie ile można się dowiedzieć o życiu Brytyjczyków mieszkając z nimi pod jednym dachem i odwiedzając byle szkołę. Jakbyście mieli okazję kiedyś pojechać, jak najbardziej polecam. Warto choćby dla masy wspomnień do opowiadania. Coś do narzekania też w pakiecie.
Chciałam trochę przedstawić wam ten kraj. W moim stylu, z przymrużeniem oka.
To jak już jesteśmy w temacie, zacznijmy od tych wkurzających rzeczy, a co tam. Jesteśmy Polakami, ból dupy to nasza specjalność. Ekhem, ale spokojnie, fajne rzeczy też są, a nawet jest ich więcej.

piątek, 9 marca 2018

Zrozumieć idealistę


Czasem sobie wyobrażam, że rządzę w kosza. Z balkonu nad halą sypią się oklaski, a ja właśnie wykonuje najbardziej epicki dwutakt jaki tylko można sobie wyobrazić.
A potem wracam na ziemię. Dosłownie. Ląduje ryjem na podłodze, a piłka wypada mi z ręki.
Byłam wschodzącą gwiazdą koszykówki. Ale chyba już zaszłam.
A tak na poważniej, myślę, że tak w skrócie działa umysł idealisty. Założę się, że zbudowany jest z tęczy, jednorożców i tej cienkiej granicy racjonalności dzielącej od mózgu zwykłego idioty. Podobno taka istnieje, ja tam nie wiem.
Wiem za to jedno, czysty idealizm to rzecz zabójcza (szczególnie na w-f), ale też i piękna. Wzniosłe idee i marzenia, chyba o to właśnie walczą ludzie od wieków. Nie to żebym jakoś faworyzowała tych wiecznych naiwniaków, chociaż myślę, że sama do nich należę. Patrząc z boku takie zachowanie troszeczkę śmiesznie wygląda. Weźmy na przykład dziewczynkę na stołówce, zamyśloną nad schabowym jakby to od niej zależały losy wszechświata. W sumie kto wie, może właśnie jest w trakcie opracowywania planu dominacji nad światem. Nawet mogłabym się nad tym zastanowić, ale ja władająca całym globem = globalna destrukcja.
W każdym razie, mając nadzieję, że ten wpis zmieni trochę wasz światopogląd, przedstawiam 5 kroków do zrozumienia tych, pożal się Boże, idealistów. Enjoy!

czwartek, 1 lutego 2018

Kosmetyczne perełki stycznia


Tak myślę i myślę nad tematem i w sumie, skoro nazbierało się trochę tych nowych kosmetyków, to czemu by nie poświęcić im posta? Raz na ruski rok przecież można ;p. Nie, wcale nie dlatego, że opakowania są tak fotogeniczne, że nastrzelałam im pierdyliard zdjęć.
No dobra, może troszeczkę. Ale przyznajcie, że są naprawdę śliczne.

sobota, 20 stycznia 2018

Who run the world?










Jest piękne popołudnie, takie wprost idealne na spotkanie w uroczej, kameralnej kawiarni rodem z brytyjskich seriali. Niestety, wasze miasto do największych nie należy, a i dobrej restauracji ze święcą szukać. Idziecie więc do tej nie-tak-chujowej pizzerii i bierzecie dwie karty menu. Bardziej dla tradycji, bo i tak wybieracie ser-szynka-pieczarki.
Jest fajnie, a nawet bardzo, dopóki nie pochłoniecie ostatniego kawałka. A po minucie ciszy na uczczenie krótkiego życia dobrej przyjaciółki Capriciosy, gdzieś z oddali da się słyszeć to jedno głupie zdanie.