niedziela, 7 maja 2017

ODKRYCIA SOWY #1








.


















Tam ta da dam. Ta da da ta ta da ta ta da ta ta tam ta da dam.
Sowa napisała egzaminy, skończyła projekt na plastykę, a także odbębniła wszystkie inne obowiązki. Niech żyje wolność! I blog! I nowa rzeczywistość bez dwóch fizyk tygodniowo!
W ciągu mojej nieobecności niezaprzeczalnie wiele się działo. Sowy zyskały niemałą popularność, ba, nawet piosenki o nich piszą. Szczyt kunsztu muzycznego to to nie jest, no ale mogło być gorzej.
Prawda?
*Nazwij się Sowa, mówili. Będzie fajnie, mówili.
Kanarek byłby lepszą opcją.*

Ostatnimi czasy wertując otchłanie internetu (i nie tylko) trafiłam na kilka perełek. Na tym świecie to jednak dużo dobra jest, tylko no, trzeba szukać. I przebić się przez miliardy nie-dobra.
Ale czyż to nie cudowne tak znaleźć coś pięknego?






.




















1. KSIĄŻKA.
W kwietniu padło na ,,Dumę i uprzedzenie". Nieziemska powieść autorstwa Jane Austen. Przepiękna historia miłosna i uroczy klimat XVIII/XIX wieku. I jak tu się nie zakochać?
Jak dla mnie, najmocniejszą stroną są niezwykle barwne postacie (pan Bennet rządzi). No i nareszcie główna bohaterka jest niezależną, mądrą i nieużalającą się nad sobą kobietą.
Klasyk jak najbardziej wart przeczytania.
































2. FILM.
,,Wszystko za życie" to film reżyserii Seana Penna z 2007 roku.
Mieliście kiedyś ochotę rzucić wszystko i wyruszyć w podróż życia? No cóż, Chris zdecydował się właśnie na taki krok. Przekazując pieniądze na cel charytatywny, sprzedając większość swoich rzeczy, postanawia wyruszyć autostopem aż na samą Alaskę.
Byłam przekonana, że będzie to jedynie kolejna tania historia o spełnianiu marzeń. Szczęśliwie zakończona, piękna, ale niezbyt rzetelna. Śmiało mogę powiedzieć, że pozytywnie się zaskoczyłam.
Ta cała podróż za marzeniami nie wygląda jednak tak kolorowo jakby się mogło wydawać. Poznając różnych ludzi, walcząc o przeżycie w dziczy, bohater powoli zmienia swój sposób patrzenia na świat, a tym samym poglądy. Ani się obejrzałam, a pokochałam ten film.

3. SERIAL.
Jak już wspomniałam o świetnym filmie to tak do kompletu przyda się też dobry serial.
Norweski ,,Skam" to pozycja o której na stówę słyszeliście. Cała produkcja skupia się na życiu nastolatków. Wszystkie problemy, które często są niedostrzegane i niezrozumiane przez otoczenie. Imprezy, związki, szkoła, wiara.
Ze ,,Skamu" można wynieść całkiem sporo. Niektóre wypowiedzi bohaterów są mądre i naprawdę warto je zapamiętać.
No i trzeba dodać, że całość jest pięknie nagrana. A skandynawski styl- nie do podrobienia.



4. MUZYKA.
Cudowne, cudowne, cudowne <3!

 
 
 
5. KOSMETYK.
Sowa też jest kobietą i też lubi kosmetyki. No.
A masło Shea jest absolutnie genialne.

 



.























6. STRONA.
Coś dla wielbicieli kina (znowu) tylko że z ograniczoną ilością wolnego czasu. Świetne krótkometrażówki w różnych kategoriach. Spokojnie każdy znajdzie coś dla siebie, o ile zna język angielski. Bez tego ani rusz.
 
7. INSTAGRAM.
Moje małe uzależnienie już kiedyś wyszło na jaw.

8. RÓŻNOŚCI.

A co wy odkryliście tego miesiąca?
Buziaki!

16 komentarzy:

  1. "Duma i uprzedzenie" to jedyna powieść Jane Austen, jaką czytałam, i ubolewam nad tym zajadle i nieugięcie. Fajna rzecz. A jeśli Ci się podobała, to od razu polecam The Lizzie Bennet Diaries - świetny serial internetowy, dostępny na YouTube (no bo gdzieżby indziej, niech nam YouTube żyje!). *i niech się rozrasta chwała web series*
    O filmie nie słyszałam, za to o Skam już tak, i to wiele bardzo zróżnicowanych opinii. Z jednej strony chciałabym wyrobić sobie na temat tej produkcji własne zdanie (no bo Skandynawia, te rzeczy <3), ale z drugiej pewnie nie dam rady do jakiegoś 2027 - moja lista serialowa jest zdecydowanie za długa. Oj, zdecydowanie.
    Kurczę, świetny wynalazek ta strona z krótkometrażówkami! Bo ja krótkometrażówki darzę wielką miłością. Dzięki Ci. <3
    O, też niedawno dopiero odkryłam i odważyłam się posłuchać podcastów Pawła i Kasi - takie długie i takie mądre, to uznałam, że się strategicznie wycofam, coby nie popaść w jakieś smutki, strachy i żałości. Ale w końcu nie wytrzymałam i posłuchałam. I nie są za długie, za to mądre są. Więc wszystko jest na swoim miejscu. :D
    Ja w kwietniu zagłębiałam się w Hamiltona, zacny musical a'la hip-hopowy (no, rapują :'D). No i Mr Robot, serial w punkt.
    Kłaniam się uniżenie,
    B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obejrzałam kilka odcinków The Lizzie Bennet Diaries. Rzeczywiście obłędne! :D
      O tak, z serialami mam dokładnie ten sam problem. Jeszcze trochę i ta lista mnie przerośnie :P.
      Chętnie obczaję twoich ulubieńców ;D.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Instagram to również moje ostatnie uzależnienie ;)
    I SKAM koniecznie muszę obejrzeć, a Dumę i uprzedzenie kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie obwołali sową dawno temu i tak czasem ktoś do mnie krzyknie, ale nie używam sowy jako pseudo. Kiedyś podpisywałam tak zdjęcia, jak jeszcze w branży trzeba było jakoś "zabezpieczyć" prace, a niestety ludzie przywłaszczają sobie fotki sceniczne.

    Kanarka znam tylko jednego. Z Marvela, Czarny Kanarek ;)

    "Into the wild" kocham. Widziałam już dwa razy. Wielkim moim marzeniem jest coś takiego, ale byle nie skończyć jak bohater...
    Na razie uciekam się do bezpieczniejszej wersji ucieczki w dzicz - limitowanej. Więcej możesz zobaczyć u mnie na blogu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, sowia rodzinka się rozrasta ;D.
      Hmm, w sumie fajnie byłoby tak rozpierdzielać budynki krzycząc jak Czarny Kanarek :P.

      Usuń
  4. Ten film zmienił moje podejście do życia! :) Rok temu w trakcie mojego ciężkiego okresu, postawił mnie na nogi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki niemu na pewno można spojrzeć z innej strony :P

      Usuń
  5. Jaki piękny post <3
    Brawo ty! Udało ci się zakończyć to co najtrudniejsze!
    Książkę czytałam, ale nie skończyłam - wielki ból :(
    Ta strona ciekawa, jak teraz przeglądam! Będę tam czasami zaglądać :)
    Obserwuję!
    Zaczytanego!

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka, film i serial jak dla mnie jest do nadrobienia :) Zwłaszcza, że ostatnio obracam się w takich klimatach i tak spędzam swój wolny czas :) A instagram bardzo minimalistyczny ale tajemniczy :)) Interpretacja zdjęc - dowolny sposób, super odkrycie! ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam jak najbardziej <3.
      O tak, Anniset jest genialna ;D

      Usuń
  7. W tym miesiącu odkryłam, że da się zrobić 150 zadań w trzy dni i jeszcze robić je z uśmiechem na twarzy. Dorwałam się też pysznych lodów o smaku batonów ^^
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 150? Wow, no to nieźle :'D.
      Lody o smaku lodów muszą być genialne! :o

      Usuń
  8. O SKAM-ie słyszałam już od wielu osób i myślę, że po maturach z chęcią zacznę go oglądać. Mam nadzieję, że mi się spodoba ;)

    Pozdrawiam
    Caroline Livre

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest raczej jeden z tych seriali, które łatwo polubić, także nie będzie problemu ;D.

      Usuń